Literatura niderlandzka

(Rozmowy) o współczesnej literaturze niderlandzkiej – strona prowadzona przez Fundację Literatura

„I.M.” – Connie Palmen (fragment)

 recmeijer_b

(Fragmenty)

(Obszerniejszy fragment ukazał się w kwartalniku „Akcent”, nr 1-2 w roku 2002)

Tłumaczenie: E. Wicha-Wauben

Zamyka właśnie na klucz drzwi wejściowe domu na Reestraat, gdy wychodzę zza rogu Prinsengracht. Zastygamy w bezruchu, patrzymy na siebie i nic nie mówimy. Oboje wiemy, że dłużej bez siebie nie wytrzymamy. Bez żadnego ostrzeżenia zwieracz odbytu rozluźnia się nagle i załatwiam się w majtki. Naprzeciwko mnie on staje w rozkroku, łapie się za tyłek i zdziwiony wykrzykuje, że narobił w spodnie.

Mówię, że tym razem pójdę z nim na górę. Dzieje się to 12 lutego 1991 roku, siedem dni po naszym wywiadzie.  Pod ubraniem noszę tego dnia o wiele za szerokie męskie spodenki.

Dziesięć dni przedtem dzwoni do mnie Leonie Smit, producentka jego programu radiowego, z pytaniem, czy we wtorek, 5 lutego, nie zechciałabym udzielić wywiadu w programie “Godzina Ischy Meijera”. Przez ostatnie dwa tygodnie, od ukazania się mojej pierwszej książki, udzielam wywiadów prawie codziennie, jest to męczące i prawdę mówiąc mam ich już dosyć. Chociaż od lat noszę w sobie uporczywe przekonanie, iż pewnego dnia Ischa Meijer i ja się spotkamy i że coś się wtedy między nami wydarzy – nie wiem co – to uważam, że czas do tego jeszcze nie dojrzał. Zgodnie z prawdą odpowiadam producentce, iż przed południem tego dnia umówiona już jestem z dziennikarką tygodnika “Elsevier” i że po udzieleniu wywiadu będę zbyt zmęczona, by przyjechać do kawiarni “Eik en Linde”, gdzie odbywają się nagrania. Na wszelki wypadek producentka zostawia numer telefonu. Odkładam słuchawkę. W tej samej sekundzie uświadamiam sobie, że popełniam błąd, że moment jest właśnie odpowiedni. Nie namyślając się wykręcam dopiero co zapisane cyfry i mówię Leonie Smit, że przyjdę. Leonie pyta, dlaczego się rozmyśliłam.

– Gdy odkładałam słuchawkę, wiedziałam już, że będę tego żałować – mówię.

– Słynna Palmen! – krzyczy do mnie, gdy wchodzę z kawiarni do studia. – Nie myśl, że będziemy rozmawiać o “Prawach” – mówi ściskając mi dłoń. – Będziemy rozmawiać o tej całej wrzawie wokół ciebie.

– Wolę rozmawiać o książce – odpowiadam.

– O książce już się nasłuchaliśmy. Ta wrzawa mediów wokół ciebie jest o wiele ciekawsza.

– Ale ty sam jesteś teraz jej częścią.

– Ho, ho, Palmen, nie bądź taka cięta. Zostaw to mnie.

Program jest nagrywany przy publiczności. Tuż przed rozpoczęciem Ischa podchodzi do kobiety w pierwszym rzędzie i szepcze jej coś poufale do ucha.

Wkrótce będzie ona przeszłością, przemyka mi przez myśl.

– Proszę pani, powiedzmy tak: trzy tygodnie temu była pani nieznaną nikomu, a dzisiaj jest pani gwiazdą sezonu. O, rymuje się! Czy spodziewała się pani tego? Napisała pani książkę, powieść eseistyczną, romantyczny esej, książkę świetną, interesującą, piękną.

Rozmowa przebiega spokojnie, bez dowcipów i złośliwości z jego strony, ze wzmożoną uwagą z mojej. Mówimy długo o pisarstwie, o tym, że zawsze wiedziałam, że chcę być pisarką i że musiałam to tylko zrealizować, że moje życie zgrało się teraz ze sobą bardziej niż kiedykolwiek przedtem; rozmawiamy o moich rodzicach, o filozofii i religii, o tym, że pisanie jest rodzajem łącznika między nimi. Są to tematy, które nie były poruszane w żadnym z wywiadów, podczas całej rozmowy jednak nie mogę pozbyć się wrażenia, iż jest to ostatnią rzeczą, jaką chcę od Ischy, że nie powinien mnie tak publicznie wypytywać.

Po zakończeniu podchodzi do mnie Leonie Smit. Od prawie dziesięciu lat jest producentką jego programu radiowego. Mówi, że bardzo jej się podobało, nigdy przedtem nie widziała Ischy tak skupionego i poważnego podczas radiowego wywiadu. Dołącza do nas Eva i potwierdza to, co mówi Leonie, lecz jestem trochę przygnębiona i wyprowadzona z równowagi. Przyszłam tutaj z absolutnym przeświadczeniem, iż będzie to początek mojego życia z Ischą, lecz teraz pojęcia nie mam, jak to się dalej potoczy, nic w wywiadzie nie wskazuje, iż mam rację.

Schodzimy z Evą na dół i w zadumie stoję oparta o stół bilardowy. Leonie częstuje mnie przekąskami, lecz czuję się dziwnie. Jest mi obojętne, co się wokół dzieje. W momencie, gdy zadaję sobie pytanie, czy się nie pomyliłam, Ischa rozmawiając głośno schodzi na dół. Mówi coś do kobiety, która siedziała w pierwszym rzędzie. Podchodzi do mnie i pyta, co sądzę o wywiadzie.

– Może być – mówię.

– Był przecież całkiem niezły.

Patrzę na niego i nie odpowiadam.

– Masz już jakieś plany na wieczór, Palmen? – pyta.

– Idę do domu się dręczyć – mówię.

– Dręczyć, dręczyć – powtarza radośnie. – A w piątek wieczorem też będziesz siedzieć w domu i się dręczyć, czy pójdziesz ze mną na kolację?

– Pójdę z tobą na kolację.

– Świetnie. Za piętnaście siódma, w restauracji pierwszej klasy na Centraal Station, peron 2B. Tylko nie pójdź do drugiej klasy. – Chce jeszcze coś dodać, lecz się rozmyśla. – Nie, ty się nigdy nie spóźniasz, co, Palmen?

– Nie.

– Ja wcale nie jestem elokwentny, załóż więc jakiś ładny ciuch, abym miał również jakąś przyjemność, gdy mi zabraknie tematów do rozmowy.

– Connie jest zawsze ładnie ubrana i zawsze znajduje temat do rozmowy – mówi wyniośle Eva.

– Naprawdę?

– Naprawdę – mówię. – Mam ci dużo do powiedzenia.

– Co takiego? – nastawia ucha. – Co?

Odchodzi. Minutę później pojawia się znowu przede mną, z tą książką o siedmiu mężczyznach i jednej kobiecie.

– Nigdy tego nie robię – mamrocze z zażenowaniem podając mi do podpisania “Prawa”. Nad tym, jak mu ją zadedykuję, nie muszę się zastanawiać.

“Dla Ischy, którego musiałam spotkać – o czym wiedziałam” – piszę.

Z książką w ręku okrąża stół bilardowy. Oddalony ode mnie o kilka metrów otwiera książkę i czyta. Podnosi na mnie wzrok, wyciąga książkę w górę i na całą kawiarnię głośno krzyczy:

– Numer osiem!

Connie Palmen, wydawcy „I.M.”, kwartalnikowi „Akcent” i tłumaczce dziękujemy za możliwość opublikowania tego fragmentu.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 27/07/2015 by in Tłumaczenia and tagged , , , , , .
%d blogerów lubi to: