J jak… Tjitske Jansen. Szare, śledziowe dni.
Jako studentka niderlandystyki na wymianie w Amsterdamie, zakochałam się po uszy w pewnym D., który to z kolei uwielbiał nie tylko mnie, ale też wiersze Tjitske Jansen, a szczególnie jeden. … Czytaj dalej
I jak… Geert van Istendael. Bo nie jest mu wszystko jedno.
Czy wam, szanowni czytelnicy, też zdarzają się dni, kiedy świat – zazwyczaj uporządkowany i w gruncie rzeczy całkiem przyjazny – nagle zaczyna szczerzyć kły? Kiedy kubki z kawą samoczynnie lądują … Czytaj dalej
H jak… Judith Herzberg. Ironia, tradycja i czułość.
Ha! Ha! Hella Haasse i W.F. Hermans… najchętniej sklonowałabym „h” kilka razy, żeby móc uwzględnić tych największych. „H” jest jednak tylko jedno, spośród ważnych dla mnie pisarzy wybrałam więc Judith … Czytaj dalej
G jak… Esther Gerritsen. Krzywe i neurotyczne, ale zwierciadło
Miłośnicy solidnej mięsistej prozy – usiądźcie wygodnie. Dzisiejszy odcinek mojego alfabetu jest dla was. Po ostatnich wycieczkach w stronę komiksów i poezji nadeszła pora na Esther Gerritsen, powieściopisarkę z krwi … Czytaj dalej
F jak… Hans Faverey. Czytanie i dopisywanie własnych sensów.
Reprezentant litery „F” ma opinię poety niezrozumiałego i tajemniczego – tak bardzo, że nie ma wśród Holendrów całkowitej zgody nawet co do tego, jak należy wymawiać jego nazwisko: „Faveri” czy … Czytaj dalej
E jak… Brecht Evens. Utalentowany parszywiec.
Dzisiejszy odcinek mojego alfabetu jest raczej nietypowy, bo poświęcony artyście, w którego książkach ilość słów jest minimalna. Brecht Evens, rysownik komiksów i ilustrator, ma na swoim koncie Nachtdieren (dosłownie Nocne … Czytaj dalej
D jak… Renate Dorrestein. „Bridget Jones dla zaawansowanych”?
De leesclub (Dyskusyjny klub książkowy): siedem pań w średnim wieku wyrusza w rejs pod przewodnictwem słynnego pisarza. Mijn zoon heeft een seksleven en ik lees mijn moeder ‘Roodkapje’ voor (Mój … Czytaj dalej
B jak… Naomi Rebekka Boekwijt. Siedem światów, siedem historii.
Proszę wczuć się w sytuację czytelnika, który stawia sobie za cel przeczytać wszystkie książki pisarzy, których ceni, ale na przeszkodzie staje mu chroniczny brak czasu. Znają Państwo takich? Naomi Rebekka … Czytaj dalej
A jak… Jan Arends. Między szpitalem a kolejnym łaskawym chlebodawcą
„Rzuciłem pracę u tego babska. Ale wcześniej przefarbowałem jej pudle na różowo.” Spytanie Google’a o Jana Arendsa przynosi wysyp efektownych sfomułowań. Idol antypsychiatrii. Z zawodu copywriter, z wyboru – służący … Czytaj dalej