Literatura niderlandzka

(Rozmowy) o współczesnej literaturze niderlandzkiej – strona prowadzona przez Fundację Literatura

Piękna opowieść o brzydkim mieście

Na stronie recensieweb.nl ukazała się kilka lat temu moja recenzja książki-reportażu Lelystad pióra Jorisa van Casterena, tutaj jej polskie tłumaczenie:

recensiewebfoto
Lelystad Jorisa van Casterena jest przekonywującym portretem stolicy najmłodszej holenderskiej prowincji, Flevoland. Van Casteren, który jest nie tylko pisarzem, ale i dziennikarzem oraz reporterem, sprawnie posługuje się wieloma gatunkami literackimi i dziennikarskimi. Lelystad jest świetnym dowodem tej wszechstronności.

Van Casteren (1976) opublikował wcześniej tomik poetycki Wielkie atomy (2001) oraz zbiory reportaży Mężczyzna, który dwa i pół roku leżał martwy (2003) i Requiem dla pitbulla (2007). Jego nowa książka jest osobistą historią Lelystad. Osobistą, gdyż społeczna, polityczna i kulturalna historia Lelystad przeplata się tutaj z fragmentami autobiograficznymi.

Pierwsza część Lelystad opowiada o osuszaniu polderu Flevoland, powstawaniu Lelystad i życiu pierwszych mieszkańców miasta – m.in. rodziców autora. Van Casteren opisuje swą trudną młodość w nowym, sztucznym mieście. W drugiej części opowiada o współczesnym Lelystad. Po piętnastu latach wraca do „miasta młodości”, by porównać je ze wspomnieniami.

Lelystad to udana mieszanka reportażu, opowieści historycznej i autobiografii. W opowieści o „nieudanym projekcie Lelystad” van Casteren szczegółowo rekonstruuje historię brzydkiego, niebezpiecznego i nieszczęśliwego miasta. Korzystając z ewidentnego talentu literackiego opisuje jednocześnie w zimnym, surowym stylu i w bezlitosny (również dla siebie samego) sposób własną młodość w Holandii lat 80. i 90. Skomplikowane relacje z rodzicami (tata idealista, matka lesbijka) i burzliwy okres dorastania ujawniły się w mieście-problemie w jeszcze boleśniejszy sposób niż gdyby rodzina van Casteren mieszkała gdzie indziej.

Jednym z talentów van Casterena-pisarza jest umiejętność łączenie humoru z krytyką społeczną, jak choćby w tym fragmencie:

„Oddział ds. Edukacji nie działał dobrze. Ludzie, którzy tam pracowali, nie robili prawie nic. Jeden z pracowników, sympatyczny dziwak, cały dzień zajmował się sporządzaniem listy rzeczy, które powinien zrobić tego dnia. Kiedy lista była gotowa, kończył pracę i szedł do domu”.

Często jednak posługuje się humorem innego rodzaju – czarnym, gorzkim, ironicznym. Na przykład gdy opisuje kolejne dziewczyny swej matki:

“Po Gemmie zaczęła do nas przychodzić Truus, zawodniczka drużyny koszykarskiej. Po Truus przyszła kolej na Hermien. Odróżnienie jej od mężczyzny było jeszcze trudniejsze niż w przypadku pozostałych dziewczyn z centrum spotkań kobiet”.

IMG_2829

Lelystad to zwariowana dżungla, zamieszkała przez najdziwniejsze i najnieszczęśliwsze postaci: wyznawców New Age, zamężne lesbijek, alkoholików, dealerów narkotykowych, schizofreników, kryminalistów, sterydziarzy, sfrustrowanych bezrobotnych, skinheadów, cyganów i punków – by wymienić jedynie niektórych z nich. Bycie normalnym nie jest w Lelystad czymś łatwym. „Nie o takim mieście marzył Frederik van Eeden”. To miasto, w którym przepaść pomiędzy utopią a okrutną rzeczywistością od razu rzuca się w oczy.

Jak to możliwe, że narwany nastolatek Van Casteren nie zszedł wówczas na złą drogę? Wielu jego ówczesnych znajomych utknęło w stanie beznadziejnej wegetacji, a część wylądowała w światku przestępczym. Coś musiało Van Casterenowi pomóc w wyrwaniu się z tego świata. „Tego wieczoru przed telewizorem moje życie całkowicie się zmieniło. Po trzech amerykańskich serialach trafiłem na kanale telewizji publicznej na film dokumentalny o Vijftigerach. (…) Poezja uruchomiła w moim mózgu obszar, który nigdy dotąd nie był aktywny”. Dzięki odwołaniu się do eksperymentalnej poezji autorów takich jak Lucebert i Remco Campert, poezji, która sprawiającemu kłopoty wychowawcze nastolatkowi otworzyła oczy na inny świat, Lelystad jest także opowieścią o sile literatury i potędze wyobraźni.

Van Casteren określił Lelystad jako „antidotum na wyobraźnię”, ale wyobraźnia tego pisarza jest tak wielka, że był on w stanie przekonywująco przemienić swą beznadziejną młodość w ponurym mieście w przemawiający do wyobraźni portret „jego własnego Lelystad”.

Ł.K.

—-

Tutaj spis treści Lelystad z linkami do tłumaczeń kilku rozdziałów, a tutaj moja link do polskiego tłumaczenia jego reportażu o Nowej Hucie.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 09/03/2013 by in O książkach and tagged , , , , , .
%d blogerów lubi to: