Literatura niderlandzka

(Rozmowy) o współczesnej literaturze niderlandzkiej – strona prowadzona przez Fundację Literatura

Annelies Verbeke: pisanie przypomina medytację lub modlitwę

Rozmowa z Annelies Verbeke, flamandzką pisarką, autorką międzynarodowego bestselleru Slaap!, przetłumaczonego również na język polski (Śpij!).

Foto_annelies_small

Małgorzata Woźniak-Diederen: Śpij! to powieść debiutancka, która odniosła ogromny sukces. Czy byłaś na to przygotowana? Czy było to zaskoczeniem?

Annelies Verbeke: Sukces był prawdziwym zaskoczeniem. Wiele debiutów literackich nie doczekuje się żadnej uwagi, byłam na to przygotowana. Potem w pewnym momencie przestraszyłam się sukcesu, chciałam się przede wszystkim zająć pisaniem następnej książki. Nagle znalazłam się w zupełnie innej sytuacji, miałam inna pozycję  niż przy pisaniu pierwszej książki. Oczywiście z perspektywy czasu nie żałuję, że ta powieść pozwoliła mi zaistnieć w świecie literatury.

Książka została przetłumaczona na wiele języków. W których krajach została najlepiej przyjęta?

A.V.: Powieść Śpij i Vissen Redden (Ratować ryby) otrzymały najlepsze recenzje w Niemczech, Finowie byli zachwyceni szczególnie tą drugą książką. W Rumunii  Śpij! ukazało się jako dodatek do magazynu kulturalnego Cotidianul (który, niestety,już nie istnieje), za 1 euro, i w nakładzie 40 000 egzemplarzy, wiele ludzi przeczytało więc tę powieść. Patrzenie na ludzi czytających moją książkę w metrze w Bukareszcie było dla mnie osobliwym doświadczeniem.

Jakie było najdziwaczniejsze pytanie dotyczące powieści?

A.V.:Zdarzyło mi się kiedyś, że podczas  wykładu, wśród publiczności znaleźli się ludzie, którzy myśleli, że jestem terapeutką i leczę bezsenność. Nie pamiętam o co dokładnie pytali, ale wyraźnie oczekiwali ode mnie pomocy. Musiałam ich rozczarować. Książka opowiada o bezsenności, która nie przemija…

Piszesz z dużym poczuciem humoru, ale odnoszę wrażenie, że niektóre dowcipy mogą urazić czytelników, nie obawiasz się tego? Na przykład mój ulubiony fragment o „pracy w administracji”, mocne słowa, a przecież wiele ludzi tak spędza życie.  

A.V.:Nie patrzę na nikogo z góry. Moja bohaterka Maja zdecydowanie nie pasuje do pracy w administracji, cyniczne spojrzenie na pracę i kolegów pasuje do tej postaci. Myślę, że większość ludzi raczej rozpozna się w tej sytuacji niż obrazi.

śpij

Dlaczego piszesz? Co chesz osiągnąć swoim pisarstwem?

A.V.: Piszę przede wszystkim dlatego, że odczuwam taką wewnętrzną potrzebę i chcę to robić. Pisanie traktuję jako prywatne badania nad otaczającą mnie rzeczywistością, chce wiedzieć co dla mnie jest ważne.  Czym właściwie jest rzeczywistość? A może każdy widzi ją inaczej? Jacy są ludzie? Pisanie bardzo przypomina medytację albo modlitwę. Poświęcam wtedy czas na zastanawianie się nad różnymi sprawami, na badanie ich, roztrząsanie i kwestionowanie.

Dla kogo piszesz, dla jakich czytelników?

A.V.: Jedenaście lat doświadczeń pisarskich przekonało mnie, że moi czytelnicy stanowią heterogeniczną grupę, dla każdej książki inną. Wydaje mi się, że podczas pisania nie powinno się myśleć o „docelowej grupie czytelników”. Piszę o tym, co sama chcę czytać, jestem pierwszym czytelnikiem swojej pracy. Kto ją polubi? Okaże się, kiedy książka będzie gotowa. Z biegiem lat czuję coraz większą wdzięczność do miłośników mojego pisarstwa, to uprzywilejowany sposób komunikowania się z ludźmi, odkrywanie co nas łączy, odnajdywanie wspólnego języka.

Oczywiście są komplementy, które się wyróżniają, na pierwszy rzut oka pochodzą od całkowicie różnych ludzie. Yves Petry, belgijski pisarz którego uwielbiam, podziwiam, i szanuję jego intelekt, wyrażał się z zachwytem i uznaniem o mojej książce Veronderstellingen (Przypuszczenia, 2012 r).  To było bardzo przyjemne i zachęciło mnie do dalszego pisania. Ale dużo wagi przykładam też do komentarza starszej ekspedientki z pobliskiej piekarni, która opowiadała mi, że nigdy nie czyta książek. Przeczytała Przypuszczenia i powiedziała: „Chyba zacznę częściej czytać książki. Dało mi to tyle przyjemności, cały czas myślałam: tak, to prawda, ludzie tacy są”.

aa gandawaGandawa, miasto narodzin i zamieszkania Annelies Verbeke

Jakie są Twoje związki z Polską?

A.V.: W Polsce byłam tylko raz, we Wrocławiu, w 2011 roku zostałam zaproszona na Międzynarodowy Festiwal Opowiadania. Chętnie czytam polską poezję, która jest naprawdę doskonała.  Najpierw poznałam wiersze Wisławy Szymborskiej, czytałam nawet jej biografię. Potem dowiedziałam się, że Polska ma wielu innych znakomitch poetów. Bardzo lubię prace Olgi Tokarczuk, poznałam ją we Wrocławiu. W Belgii przyjaźnię się z dwoma Polkami: Grażyną Plebanek i Mają Wolny, obie są pisarkami – ciepłe, sympatyczne i dowcipne osoby.

Czy zauważyłaś jakieś różnice między Polską i Belgią?

A.V.: Różnice oczywiście występują, ale uważam, że nie należy generalizować, mówić „Polak”, albo „Belg”. Dla mnie ważne są przede wszystkim osobiste kontakty z ludźmi, na całym świecie mogą być one przyjemne lub mniej przyjemne. Często jest mi przykro, że przeciętnemu „Belgowi” „Polak” kojarzy się przede wszystkim ze sprzątaczką lub fachowcem z budowy. Ja patrzę na Polskę poprzez literaturę, podziwiam wielu poetów i pisarzy.

Napisałaś ładne opowiadanie o Gandawie (Gent) dla projektu http://www.citybooks.eu . Ostatnio w ramach tego projektu odwiedziłaś Dżakartę w Indonezji. Jak ci się podobało to miasto? Co masz zamiar o nim napisać?

A.V.: Właśnie skończyłam je pisać. To było wspaniałe doświadczenie, odważę się powiedzieć, że prawie zmieniło moje życie. Pierwszego wieczora zgodziłam się wsiąść na motorower z mężczyzną w moim wieku, który zechciał zostać moim tłumaczem. Okazało się, że była to świetna decyzja. Przez czternaście dni obwoził mnie po mieście, zostaliśmy dobrymi przyjaciółmi. Dżakarta jest miastem ogromnego kontrastu między biedą i bogactwem, ma wiele problemów z korupcją, ale tam jest tyle życia! Kiedy wróciłam do Belgii miałam wrażenie, że mieszkam na cmentarzu. Po dwóch tygodniach odkryłam, że to jednak nie jest prawda..

Dziękuję bardzo za rozmowę!

Rozmawiała Małgorzata Woźniak-Diederen

slaap verbeke

Tutaj znajdą Państwo fragmenty Śpij! Annelies Verbeke (polski przekład Małgorzata Woźniak-Diederen):

Praca w administracji 

Kurs Trip

Kucharka

Polski przekład ukazał się nakładem wydawnictwa Draft Publishing. Wydawnictwu dziękujemy za pozwolenie na publikację fragmentów.

DPLogo

Opowiadanie Annelies Verbeke o Gandawie (w języku angielskim, niderlandzkim i francuskim), powstałe w ramach projektu citybooks –  TUTAJ.

(zamieścił Ł.K.)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 18/03/2014 by in Wywiady and tagged , , , , , .
%d blogerów lubi to: