Literatura niderlandzka

(Rozmowy) o współczesnej literaturze niderlandzkiej – strona prowadzona przez Fundację Literatura

Hitler (W Europie, fragment)

hitler

Fragment książki W Europie. Podróże przez dwudziesty wiek holenderskiego pisarza i historyka Geerta Maka. Książka ukazała się w Polsce nakładem wydawnictwa PIW i w tłumaczeniu Małgorzaty Woźniak-Diederen.

—-

GEERT MAK

„W EUROPIE” (FRAGMENT)

HITLER

Czy Hitler wiedział, co robi, wypowiadając wojnę Stanom Zjednoczonym, gdy był już w stanie wojny z dwoma innymi mocarstwami? Są przypuszczenia, że znał Amerykę lepiej niż myślano. Miał wielki podziw dla dynamiki tego kraju, przejmował amerykańskie pomysły dla rozwoju Rzeszy, śledził spór wewnętrzny między Rooseveltem a „izolacjonistami”, a nawet jako pierwszy polityk europejski uwzględniał w swoich planach amerykański kalendarz wyborczy.

Mimo to prawdopodobnie nie miał pojęcia o niemal nieograniczonych możliwościach swojego nowego wroga. Zarówno optymistyczny atak Hitlera na Związek Sowiecki, jak i wypowiedzenie wojny USA należą do tego samego gatunku pomyłek historycznych, które są następstwem tzw. groupthink  – małe grupy rządzące, uważają się za wszechmocne i wykluczają wszelkie problemy przez niedopuszczanie do siebie niekorzystnych informacji. Wielcy i mali przywódcy – ten fenomen występuje na wszystkich szczeblach władzy i we wszystkich czasach – mogą w ten sposób stworzyć swój własny, złudny świat, który wcześniej czy później nieuchronnie wali się.

Dowódcy Hitlera prawie nigdy nie odwiedzali frontu, narzekał po wojnie Albert Speer. „Nic nie wiedzieli o rosyjskiej zimie i stanie dróg w tym czasie. […] Nigdy nie widzieli szkód, jakie nieprzyjacielskie bomby wyrządzały w miastach. […] W czasie całej wojny Hitler nigdy nie odwiedził żadnego zbombardowanego miasta. W następstwie tej niewiedzy obraz prezentowany w czasie codziennych posiedzeń coraz bardziej odbiegał od rzeczywistości”.

Ten brak orientacji był jeszcze wzmacniany przez „dwór” Hitlera, z którego stopniowo usunięto prawie wszystkich krytyków i duchy niezależne. Poziom dyskusji przy stole w Berlinie i Obersalzbergu nie wytrzymuje porównania z dyskusjami Churchilla w Chartwell i dokładnymi raportami, jakie otrzymywał codziennie Roosevelt. Speer, który najdłużej i najwięcej przebywał w najbliższym otoczeniu Hitlera, w swoich wspomnieniach nieustannie podkreśla niesłychany prowincjonalizm codziennego otoczenia Hitlera. Prawie nikt z tego otoczenia nie znał i nie widział szerszego świata. W czerwcu 1940 roku Hitler wczesnym rankiem przez trzy godziny jeździł po Paryżu – to było prawie wszystko, co widział we Francji. Speer: „Gdy ktoś pojechał na wycieczkę do Włoch, to przy stole Hitlera mówiło się o tym jak o wydarzeniu, a taka osoba uważana była za kogoś mającego międzynarodowe doświadczenie”.

W tych rozmowach najważniejszym punktem odniesienia była pierwsza wojna światowa. O Anglii mówiło się z respektem, Amerykanów uważano za źle zorganizowaną bandę imigrantów. „Z pewnością nie wytrzymają większego nacisku”, uważał Hitler. Był święcie przekonany, że ich „wartość bojowa” jest nieznaczna. W sprawach militarnych jego myślenie też nie wybiegało poza rok 1918. Generał Heinz Guderian zanotował w grudniu 1941 roku obłąkaną dyskusję między nim a Hitlerem o możliwej wojnie pozycyjnej w okopach wokół Moskwy, coś takiego, co Hitler sam przeżył pod Ypres. Nie dał się przekonać, że na olbrzymich stepach rosyjskich taka wojna jest niemożliwa choćby tylko ze względów technicznych – na głębokość półtora metra ziemia była zamarznięta na kamień. Hitler uważał, że wie wszystko na temat czołgów, samolotów i artylerii, ale zupełnie brakowało mu ciekawości Churchilla w kwestii nowych możliwości technologii radaru. Prawie nie interesował się rozwojem odrzutowców i rakiet, a badania atomowe, o których Churchill pisał już w 1924 roku, Hitler traktował z głęboką niechęcią, uważając, że to „żydowska fizyka”. Miał stałą taktykę: odwrót był absolutnie niedopuszczalny. „Wiele zawdzięczaliśmy Hitlerowi”, powiedział po wojnie amerykański naczelny dowódca Dwight D. Eisenhower.

Na dodatek Hitler, w przeciwieństwie do Churchilla, zabierał się do pracy bardzo chaotycznie. Jak ujął to Speer, „traktował czas w sposób niezdyscyplinowany jak cyganeria”. Jego dzień pracy był krótki, czytał mało, nie przygotowywał się dokładnie, nie znosił sprzeciwu i wiele zależało od impulsu i intuicji. Kiedy decyzja już zapadła, z powrotem ogarniało go lenistwo. Żądał nieustannego wzrostu produkcji, ciągle nowe czołgi i samoloty musiały schodzić z taśm produkcyjnych, podczas gdy armia mogła funkcjonować lepiej i taniej, naprawiając popsute maszyny. Speer: „Właściwie nic nie wiedział o swoich przeciwnikach i nie chciał użyć nawet tych informacji, jakimi dysponował”.

weuropie

Wydawnictwu PIW dziękujemy za pozwolenie za udostępnienie fragmentów książki.

POZOSTAŁE FRAGMENTY W EUROPIE:

De Gaulle

Jarosław Krawczyk

Warszawa

Rewolucja seksualna

Więcej o Geercie Maku.

Więcej o W Europie.

Więcej o Małgorzacie Woźniak-Diederen.

(zamieścił Ł.K.)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 15/03/2014 by in Tłumaczenia and tagged , , , , , , .
%d blogerów lubi to: